Kilka cieplejszych dni szybko rozbudza w nas letni tryb. Wszystko co lekkie wisi jużw szafie, cieplejsze kurtki chowamy głęboko z nadzieją, że użyjemy je dopiero za kilka miesięcy. Problem w tym, że późna wiosna w górach rządzi się trochę innymi zasadami. Nawet jeśli w mieście jest ponad 20 stopni, na odsłoniętym szlaku nadal może czekać chłodny wiatr, nagłe załamanie pogody albo temperatura odczuwalna dużo niższa niż pokazuje prognoza.
I właśnie dlatego przełom maja i czerwca jest jednym z momentów, kiedy najłatwiej źle dobrać ubranie w góry. Zbyt gruba warstwa kończy się przegrzaniem po pierwszym podejściu, a zbyt lekki zestaw szybko daje o sobie znać przy mocniejszym wietrze czy postoju. W tym wpisie przyjrzymy się najczęstszym błędom i temu, co naprawdę sprawdza się podczas późnowiosennych wyjść w teren.
Spis treści:
- Słońce na dole nie gwarantuje dobrej pogody na szlaku
- Bluza, softshell czy lekka kurtka? Co naprawdę przydaje się późną wiosną
- Co warto mieć w plecaku nawet podczas ciepłego dnia
- Podsumowanie
1. Słońce na dole nie gwarantuje dobrej pogody u szlaku
Pod koniec maja i na początku czerwca wiele osób popełnia ten sam błąd. Wystarczy kilka cieplejszych dni w mieście, żeby automatycznie założyć, że w górach będzie dokładnie tak samo. Tymczasem warunki na szlaku potrafią zmieniać się dużo szybciej niż wskazuje prognoza pogody. W dolinach jest ciepło i bezwietrznie, a kilkaset metrów wyżej pojawia się mocniejszy wiatr, chłodniejsze powietrze albo nagłe zachmurzenie. I właśnie wtedy zaczyna się klasyczne zdejmowanie i zakładanie kolejnych warstw co kilkanaście minut.
Późna wiosna to także moment, kiedy łatwo przecenić własny komfort termiczny. Podczas podejścia organizm szybko się nagrzewa, ale wystarczy krótki postój na odsłoniętym fragmencie szlaku, żeby temperatura odczuwalna mocno spadła. Dlatego nawet przy pozornie dobrej pogodzie warto mieć ze sobą lekką odzież turystyczną, która zabezpieczy przed wiatrem lub przelotnym deszczem. W praktyce dużo lepiej sprawdza się cienki softshell albo lekka kurtka turystyczna schowana do plecaka niż liczenie na to, że „przecież na dole było ponad 20 stopni”.
2. Bluza, softshell czy lekka kurtka? Co naprawdę przydaje się późną wiosną
Późna wiosna to moment, kiedy wiele osób zaczyna kombinować przed wyjściem w góry bardziej niż zimą. Rano jest chłodno, chwilę później robi się naprawdę ciepło, a po wejściu na bardziej odsłonięty fragment szlaku znowu wraca wiatr i niższa temperatura odczuwalna. Dlatego właśnie o tej porze roku najlepiej sprawdza się lekka odzież turystyczna, którą można łatwo dopasować do warunków i własnego tempa marszu.
SAMA BLUZA CZĘSTO WYSTARCZA…CHOĆ NIE ZAWSZE
Podczas spokojnych tras w lesie albo mniej wymagających podejść dobra bluza outdoorowa bardzo często okazuje się wystarczająca. Szczególnie jeśli dzień jest słoneczny i bez większego wiatru. Problem pojawia się zwykle wtedy, gdy pogoda zaczyna się zmieniać albo wychodzimy na bardziej odsłonięty teren. Nawet cienki wiatr potrafi szybko wychłodzić mokrą od wysiłku koszulkę czy bluzę, zwłaszcza podczas postoju.
Damska bluza Onneca 3 oraz męska Onnec 3. Szybkoschnąca i dogrzewająca warstwa, która sprawdzi się zarówno jako zewnętrzna, jak i jako dodatkowy lekki izolator pod kurtkę
SOFTSHELL NADAL MA SENS PÓŹNĄ WIOSNĄ
Wiele osób chowa softshell do szafy już przy pierwszych cieplejszych dniach, a to nadal jeden z najbardziej praktycznych elementów odzieży w góry na przełomie maja i czerwca. Lekki softshell dobrze radzi sobie z wiatrem, daje większy komfort termiczny na grani i nie przegrzewa tak mocno jak grubsza kurtka turystyczna. Szczególnie dobrze sprawdza się rano, wieczorem albo podczas dłuższych tras, kiedy pogoda potrafi zmienić się kilka razy w ciągu jednego dnia.
Nie chowaj za szybko softshella, przełom wiosny i lata to nadal świetny moment na jego noszenie w przypadku chłodniejszym dni. Na zdjęciach bestsellery – Męska kurtka softshellowa HOOR 2 oraz damska HOORA 2
LEKKA KURTKA W PLECAKU URATUJE TWÓJ DZIEŃ
Nawet jeśli przez większość dnia jest ciepło, cienka kurtka przeciwdeszczowa albo lekka kurtka turystyczna schowana do plecaka potrafi zrobić ogromną różnicę. W górach późną wiosną przelotny deszcz czy mocniejszy wiatr potrafią pojawić się bardzo szybko, a wtedy trudno liczyć wyłącznie na samą bluzę. Co ważne, nowoczesna odzież outdoorowa nie zajmuje dziś dużo miejsca, więc dodatkowa warstwa w plecaku zwykle bardziej pomaga niż przeszkadza.
Lekka kurtka przeciwdeszczowa, którą zwiniesz w kaptur – damska Norema 3 oraz męska Norem 3
3. Co warto mieć w plecaku nawet podczas ciepłego dnia
Późną wiosną wiele osób próbuje maksymalnie odchudzić plecak. I trudno się dziwić, skoro rano jest ciepło, świeci słońce, a prognoza pokazuje ponad 20 stopni. Problem w tym, że w górach nawet dobra pogoda potrafi zmienić się bardzo szybko. Dlatego kilka lekkich rzeczy wrzuconych na wszelki wypadek często okazuje się dużo ważniejszych niż wydawało się przed wyjściem z domu.
KILKA LEKKICH RZECZY, KTÓRE PO PROSTU WARTO MIEĆ
To nie tak, że zaraz powinieneś pakować pół szafy do plecaka. Chodzi o kilka drobiazgów, które realnie poprawiają komfort na szlaku. Cienka czapka, buff, lekkie okulary sportowe czy mała kurtka przeciwdeszczowa bardzo często okazują się przydatne bardziej, niż wydawało się przed wyjściem z domu. Szczególnie kiedy na otwartym fragmencie trasy pojawia się mocniejszy wiatr albo nagłe zachmurzenie.
WODA I MAŁA PRZEKĄSKA TO PODSTAWA
Przy ponad 20 stopniach wiele osób skupia się głównie na ubraniu, a późną wiosną równie ważne staje się nawodnienie. Na bardziej nasłonecznionych trasach organizm potrafi zmęczyć się szybciej niż zimą, szczególnie podczas dłuższych podejść. Dlatego nawet na krótszy trekking warto wrzucić do plecaka dodatkową wodę, małą przekąskę albo elektrolity.
Jeśli lubisz iść dłużej, bez częstego zatrzymywania się i zdejmowania plecaka, dobrym rozwiązaniem może być także bukłak z rurką do picia. W cieplejsze dni wiele osób pije po prostu zbyt mało, z oczekiwaniem na najbliższy postój. A przy późnowiosennych temperaturach regularne nawadnianie naprawdę robi różnicę, szczególnie podczas kilku godzin marszu w pełnym słońcu.
PAMIĘTAJ O OCHRONIE PRZED SŁOŃCEM
Końcówka maja i początek czerwca potrafią mocno zaskoczyć intensywnym słońcem, szczególnie na odsłoniętych szlakach. Dlatego krem z filtrem, okulary outdoorowe czy czapka z daszkiem nadal mają sens nawet podczas krótszych wyjść w teren. W praktyce dużo częściej wraca się dziś ze szlaku lekko przypalonym przez słońce niż przemarzniętym jak zimą.
Lekka czapka z daszkiem Harwa lub przewiewna i oddychająca opaska na uszy Musa, wybierz dodatki, które dopełnią Twoją ochronę
4. Podsumowanie
Późna wiosna w górach potrafi być jedną z najprzyjemniejszych pór roku na szlaku, ale właśnie wtedy najłatwiej dać się zmylić pozornie dobrej pogodzie. Ciepło w mieście nie zawsze oznacza komfortowe warunki wyżej, a kilka drobnych błędów przy wyborze ubrań czy wyposażenia potrafi szybko odebrać przyjemność z trekkingu. Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na temperaturę za oknem, lepiej przygotować się na to, że pod koniec maja i na początku czerwca warunki mogą zmieniać się naprawdę dynamicznie.
Na szczęście późnowiosenny trekking nie wymaga zabierania ciężkiego wyposażenia ani połowy garderoby. Dużo ważniejsze okazują się lekkie i praktyczne rzeczy, które łatwo dopasować do sytuacji na szlaku. Dobrze dobrana odzież turystyczna, trochę rozsądku i kilka drobiazgów wrzuconych do plecaka zwykle wystarczą, żeby spokojnie cieszyć się górami nawet wtedy, gdy pogoda postanowi zmienić plan dnia szybciej niż prognoza.
I pamiętaj - późna wiosna na szlaku najbardziej nagradza tych, którzy potrafią przygotować się na więcej niż jedno okno pogodowe 😉
AUTOR:.SEBASTIAN LIBAN, ALPINE PRO
Miłośnik długodystansowych trekkingów po polskim wybrzeżu, pasjonat outdooru i praktycznych rozwiązań w terenie. Od blisko 20 lat związany z branżą turystyczną, a od 2019 z marką Alpine Pro. Najchętniej wychodzi w teren jesienią i zimą, kiedy szlaki pustoszeją, a pogoda pokazuje swój prawdziwy charakter.







